Wybacz, nie chciałem…

Śmierć jest nieodłącznym elementem w naszym życiu. Ale co wtedy, gdy przychodzi za szybko, np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku? Granica między przestępstwem a nieumyślnym spowodowaniem śmierci jest bardzo cienka, dlatego tak ważne jest rozróżnienie tych dwóch pojęć. 

O różnicy między nimi decyduje przyczyna i zamiar ewentualnego sprawcy. Czasami jednak trudno jest określić zamiar sprawcy, więc sąd musi oceniać go w oparciu o szczegółową analizę wszystkich okoliczności.

Nieumyślne spowodowanie śmierci cechuje się niecelowym działaniem skutkującym śmiercią innej osoby, w wyniku niezachowania odpowiedniej ostrożności lub innych przypadków, określonych przez prawo karne. Sprawca bardzo często zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa i może je przewidzieć, ale mimo to dochodzi do spowodowania śmierci. Oznacza to, że zachowanie sprawcy porównywane jest do przeciętnego postępowania ludzi w takiej samej sytuacji i ich zdolności przewidywania konsekwencji własnych działań. Jeśli sprawca mógł przewidzieć, że ktoś zginie, a mimo to nie zachował ostrożności, to popełnił przestępstwo.

Przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci popełnić można przez działanie (np. nieostrożne obchodzenie się z ogniem) oraz przez zaniechanie (np. nieodpowiednie zabezpieczenie terenu budowy) — to przestępstwo mogą popełnić tylko osoby, na których spoczywa obowiązek określonego zachowania, którego jednak one nie dochowały. Posłużę się przykładem dobrze nam znanym — kierowca samochodu ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności na drodze. Jeśli złamie ten przepis i spowoduje śmierć innej osoby – popełni przestępstwo.

Za to wykroczenie grozi nam kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Sąd może jednak nałożyć karę grzywny lub ograniczenia wolności. Jeśli do przestępstwa doszło w trakcie wykonywania określonego zawodu czy stanowiska, sąd może orzec nawet zakaz wykonywania pracy.

Jest to przestępstwo ścigane z urzędu, więc prokuratura oraz sąd same prowadzą całe postępowanie — zbierają dowody, przesłuchują świadków i wymierzają karę. Strata bliskiej nam osoby, zwłaszcza nieoczekiwana jest wielką tragedią, dlatego ważnym jest dojście do prawdy, w jaki sposób ona zginęła. Jeśli istnieją jakiekolwiek podejrzenia, że doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci, powinniśmy natychmiast działać! Same słowa „Wybacz, nie chciałem…” tu nie pomogą.

Autor

admin

Nazywam się Dominik Marchewka jestem Doktorantem prawa oraz Adwokatem, Mediatorem, Trenerem Biznesu oraz specjalistą antywindykacji i prawa rodzinnego. Uwielbiam sprawy karne - broniąc klientów. Jako Adwokat kontynuując wielopokoleniową tradycję rodzinną. W trakcie studiów poszerzałem swoją wiedzę prawniczą byłem wiceprezesem studenckiej poradni prawnej oraz koordynatorem sekcji cywilnej Moje zainteresowania obejmują: prawo cywilne, rodzinne, opiekuńcze i europejskie prawo cywilne. W wolnych chwilach: podróżuje, czytam książki kryminalne, majsterkuje w garażu, biegam