Stalking, czyli… kiedy przekraczamy granice?

Teoria globalnej wioski jest już prawdopodobnie znana każdemu i to właśnie ona m.in. przyczyniła się do rozpowszechnienia się stalkingu w Polsce i na świecie.

Stalking to uporczywe nękanie wybranej osoby w sposób jawy lub anonimowy, które wywołuje w ofierze uczucia niepokoju oraz zastraszenia i niepewności. Do niedawna takie zjawisko było niekaralne, trudno wykrywalne i właściwie osoba nękana była zdana sama na siebie i swojego „wielbiciela”. Od 30 maja 2011 roku w życie weszła nowelizacja kodeksu karnego, która zgodnie z artykułem 190a stwierdza, że „odpowiedzialności karnej będzie podlegał każdy, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej, wzbudza w niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność”. Jest to przestępstwo, za które grozi kara 3 lat pozbawienia wolności.

Kara ta grozi nie tylko tym, którzy w bezpośredni sposób nękają wybraną osobę, ale też tym, którzy wykorzystują wizerunek pokrzywdzonej w celu wyrządzenia szkody czy to osobistej, czy też majątkowej. Surowsza kara, bo nawet do 10 lat pozbawienia wolności grozi, gdy zjawisko stalkingu będzie miało poważniejsze konsekwencje, a mianowicie, gdy doprowadzi poszkodowanego np. do targnięcia się na swoje życie.

Jakie zachowania uważane są za nękanie i określane mianem stalkingu? Tutaj inwencja twórcza stalkerów nie ma granic. Za nękanie uznać można właściwie wszystko, np. uporczywe dzwonienie – często w porze nocnej, wysyłanie e-maili, smsów, prezentów, kwiatów, ciągłe proszenie o spotkanie, składanie propozycji seksualnych, obserwowanie ofiary, pojawianie się w miejscach, w których osoba nękana bywa, rejestrowanie faktów z życia poszkodowanego, poniżanie takiej osoby, niszczenie jej mienia, manipulowanie jej przyjaciółmi i rodziną itd. Wszystko to, czego ofiara sobie nie życzy. Nie muszą to być negatywne objaw, stalking ma też znamiona uwielbienia. Co nie zmienia faktu, że nawet znamiona uporczywego uwielbienie są przestępstwem.

Zadajmy sobie pytanie kiedy to przekracza się granice i zwykłe natręctwo staje się nękaniem, za które można otrzymać wyrok? Prawdopodobnie wtedy, gdy osoba wyraźnie zaznacza, że nie życzy sobie żadnych kontaktów, a stalker nadal ich szuka i sprawia, że życie ofiary z biegiem czasu zamienia się w piekło. Osoba nękana nigdy nie wie czy w danym miejscu, środowisku, wśród bliskich osób, czy nawet w swoim domu może czuć się bezpieczna. Boi się dźwięku telefonu, wiadomości e-mailowych czy portali społecznościowych, na których mogą pojawić się kompromitujące ją zdjęcia, słowa. Ofiara powoli staje się zaszczuta, zamknięta w sobie, nie wie komu może zaufać, wtedy to nadchodzi czas na interwencję organów ścigania. Jednak, by rozpocząć śledztwo w sprawie stalkingu osoba pokrzywdzona osobiście musi złożyć wniosek.

XXI wiek ułatwia nam życie, ale ułatwia też takie przestępstwa jak stalknig. Skoro jednak ludzie i technologia są na tyle elastyczni, by takie zjawisko mogło się pojawić, to cieszy fakt, że organy prawa również tą elastyczność posiadają i nie pozwalają, by takie przestępstwa miały szanse niszczyć życie.

Autor

admin

Nazywam się Dominik Marchewka jestem doktorantem prawa oraz aplikantem adwokackim. Jako aplikant adwokacki współpracuję z wieloma kancelariami prawnymi, kontynuując wielopokoleniową tradycję rodzinną. W trakcie studiów poszerzałem swoją wiedzę prawniczą byłem viceprezesem studenckiej poradni prawnej oraz koordynatorem sekcji cywilnej Moje zainteresowania obejmują: prawo cywilne, rodzinne, opiekuńcze i europejskie prawo cywilne. W wolnych chwilach: podróżuje, czytam książki kryminalne, majsterkuje w garażu, biegam

Możliwość komentowania jest wyłączona.