Podstawy odpowiedzialności za błąd lekarski

Problem odpowiedzialności za błąd medyczny na gruncie prawa polskiego, nabrał popularności w latach 90 ubiegłego stulecia. W latach poprzedzających przemiany ustrojowe w Polsce, dochodzenie roszczeń z tego tytułu było znacznie utrudnione, z uwagi na państwowy charakter służby zdrowia. W chwili obecnej, dochodzenie roszczeń z omawianego tytułu ma jednakże miejsce coraz częściej.  

Obecnie w literaturze medycznej coraz częściej spotyka się pojęcie złej praktyki (z ang. malpractice), pod którym rozumie się zarówno błędy w sztuce lekarskiej oraz niedopatrzenia w trakcie interwencji, jak i zaniedbania organizacyjne, a nawet brak należytej staranności i taktu w kontaktach z pacjentami.

Zwracając uwagę na praktyczną stronę dochodzenia roszczeń z tytułu błędu lekarskiego, odnieść się warto do aspektu podstaw odpowiedzialności lekarza czy też zakładu opieki zdrowotnej za błąd w sztuce medycznej.

Wskazać należy, iż w dotychczasowej praktyce, roszczenia odszkodowawcze wywodzone były głównie z deliktu, rozumianego jako czyn zabroniony, powodujący uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, skutkujący w następstwie odszkodowaniem, rentą, bądź też zadośćuczynieniem.

Odpowiedzialność deliktowa w tym przypadku, jest odpowiedzialnością na zasadzie winy. Oznacza to zatem, iż pacjent, dochodzący swoich roszczeń, stoi przed koniecznością udowodnienia nie tylko wadliwego, tj. niezgodnego z obiektywnymi kanonami wiedzy medycznej zachowania personelu medycznego, ale również występowanie jego winy.

Zachowanie takie może przejawiać się w nieprawidłowym działaniu, np. źle przeprowadzonym zabiegu, błędnie dobranej dawce lekarstw, czy nawet, co niestety ma czasami miejsce, pozostawieniu w ciele pacjenta narzędzi chirurgicznych lub środków opatrunkowych. Zachowanie takie może przybrać również postać zaniechania, przykładowo w sytuacji braku wykonania zabiegu w sytuacji występowania jego konieczności, zgodnie z uznanymi zasadami wiedzy medycznej. Przykładem takiego zaniechania może być niewykonanie tzw. cesarskiego cięcia w sytuacji, gdy poród metodą naturalną zagraża życiu matki, bądź dziecka.

Warto również wskazać, iż wina przybrać może postać tzw. winy organizacyjnej, przejawiającej się np. wadliwym doborem personelu czy brakiem kontroli nad jego działaniem. Przy ocenie wysokości odszkodowania, sąd kieruje się przede wszystkim wysokością wydatków niezbędnych do przeprowadzenia prawidłowego leczenia, a w konsekwencji do przywrócenia pierwotnego stanu zdrowia.

Ustalając natomiast wysokość zadośćuczynienia, w myśl ugruntowanych poglądów judykatury, sąd odwołuje się przede wszystkim to takich kryteriów o charakterze ocennym jak rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień, wiek pokrzywdzonego, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, w tym bólu, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy.

Do kryteriów takich należeć mogą również konieczność wykonywania dalszych zabiegów i poddania się długotrwałemu leczeniu operacyjnych, jak również negatywne doznania związane z ewentualnym oszpeceniem, obniżeniem stanu estetycznego, a co dalej idzie spadkiem atrakcyjności fizycznej czy niższą samooceną.

Obok przedstawionej powyżej podstawy odpowiedzialności, wskazać warto również, na coraz częściej podnoszoną w toku dochodzenia roszczeń odpowiedzialnością kontraktową.

W orzecznictwie polskich sądów, przez wiele lat trwał ugruntowany pogląd, że odpowiedzialność kontraktowa może obejmować wyłącznie szkody majątkowe, podczas gdy zadośćuczynienie za doznaną krzywdę może być przyznane jedynie w ramach odpowiedzialności deliktowej.

W świetle aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego pogląd ten jest jednak kwestionowany. Zwraca się obecnie uwagę, że przy pojmowaniu szkody jako każdego uszczerbku w dobrach prawem chronionych, także dobrach o charakterze niemajątkowym, można rozważać także kontraktową odpowiedzialność za szkody niemajątkowe. Odnosi się to zwłaszcza do pewnych typów umów, w tym także umów o świadczenie usług medycznych.

Zwrócić przy tym należy uwagę, iż umowa o świadczenie usług medycznych jest umową starannego działania, nie zaś umową rezultatu. Oznacza to, iż lekarzowi wykonującemu zabieg, czy stosującemu terapię leczniczą, nie można przypisać odpowiedzialności za brak osiągnięcia wyniku w postaci wyleczenia choroby, zlikwidowania dolegliwości bólowych, czy też poprawy stanu estetycznego.

Kryterium właściwego wykonania umowy będzie za to dochowanie należytej staranności przez personel medyczny, tj. wykonanie zabiegu w sposób zgodny z aktualnym, obiektywnym stanem wiedzy medycznej, w odpowiednim czasie, przy użyciu właściwych środków i w następstwie wymaganej diagnostyki.

Oparcie ewentualnego roszczenia na podstawach odpowiedzialności kontraktowej, w świetle przepisów prawa polskiego stanowi nieraz drogę do osiągnięcia rezultatu, w postaci uzyskania odszkodowania, czy też zadośćuczynienia w sytuacjach, w których oparcie roszczenia na odpowiedzialności deliktowej skutkowałoby uznaniem przez sąd braku odpowiedzialności lekarza za ewentualny czyn zabroniony.

Zgłaszając zatem roszczenie, powstałe w wyniku błędu medycznego, pamiętać należy, iż w zależności od okoliczności nie warto opierać się wyłącznie na przesłankach odpowiedzialności deliktowej. Obecnie lekarz lecący pacjenta zaciąga w stosunku do niego zobowiązanie, oparte nie tylko na przysiędze Hipokratesa i zasadzie primum non nocere, ale niosące za sobą określone konsekwencje prawne, czego każdy z pacjentów powinien mieć świadomość.

Autor

admin

Nazywam się Dominik Marchewka jestem doktorantem prawa oraz aplikantem adwokackim. Jako aplikant adwokacki współpracuję z wieloma kancelariami prawnymi, kontynuując wielopokoleniową tradycję rodzinną. W trakcie studiów poszerzałem swoją wiedzę prawniczą byłem viceprezesem studenckiej poradni prawnej oraz koordynatorem sekcji cywilnej Moje zainteresowania obejmują: prawo cywilne, rodzinne, opiekuńcze i europejskie prawo cywilne. W wolnych chwilach: podróżuje, czytam książki kryminalne, majsterkuje w garażu, biegam