Archive for Czerwiec 2013

SEKS W RADIOWOZIE

Wydawałoby się, że policyjny radiowóz powinien być jednym z najbezpieczniejszych miejsc, jakie można sobie wyobrazić, ale dla pewnej osiemnastolatki dziesięć lat temu był miejscem najgorszej traumy jej życia. I dopiero po dziesięciu latach sąd przyznał dziewczynie zadośćuczynienie – 150 tysięcy złotych.

Aż dekady potrzebowali sędziowie z Katowic, by dojść do wniosku, że sprawa gwałtu na nastolatce dokonanego przez tyskich policjantów będących na służbie może być przyczyną jej złego samopoczucia, depresji a potem innych dolegliwości zdrowotnych.

W maju dziesięć lat temu 18-letnia wówczas Beata wieczorem wracała sama do domu. Zatrzymało ją dwóch policjantów patrolujących miejskie ulice radiowozem. Zmusili ją, by wsiadła do pojazdu, a potem wywieźli do lasu. Tam dziewczyna została przez nich kilkukrotnie brutalnie pobita i zgwałcona.

Potem wrócili do miasta, a funkcjonariusze kazali 18-latce wysiąść na ulicy. Na szczęście była na tyle przytomna, że ukradkiem zabrała zużyte prezerwatywy.

To właśnie ona były najważniejszym dowodem w sprawie, bo choć one wraz z materiałem zabezpieczonym w radiowozie nie pozostawiały żadnych wątpliwości to przed sądem dopiero rozpoczynała się batalia o ich skazanie. Wyrok skazujący w tej sprawie zapadł dopiero w 2008 roku, obaj, byli już, policjanci zostali skazani na dwa lata i osiem miesięcy.

Przez ten czas dla dziewczyny każda rozprawa była mordęgą i poniżeniem, bo żony obu funkcjonariuszy, kiedy tylko mogły, wyzywały ją od najgorszych. Zresztą dziewczyna do tej pory od niektórych ludzi w Tychach słyszy, że żadnego gwałtu nie było, a wszystko to sobie zmyśliła, sama tego chciała i biednym policjantom złamałam życie.

Co czuje dziewczyna, która zostaje zgwałcona przez umundurowanych policjantów i przez pięć lat czeka na ich skazanie pomimo bezdyskusyjnych dowodów?

Ulga? Nie było czegoś takiego. Cały czas wszystkiego się bałam, czułam sama do siebie obrzydzenie. Wpadłam w depresję. Kilka razy chciałam odebrać sobie życie. Trafiłam do szpitala psychiatrycznego. Można więc powiedzieć, że najlepsze lata swojego życia spędzam na wymazywaniu tego, co się stało.

W końcu ktoś poradził dziewczynie, żeby ta oddała do sądu sprawę o zadośćuczynienie. Zażądała pół miliona złotych, ale miesięcy temu katowicki Sąd Okręgowy zasądził jej 95 tysięcy złotych.

Co interesujące skarb państwa oraz byli już policjanci od wyroku się odwołali. Uznali, że to suma skandalicznie wysoka. Ona też się odwołała. Sąd niedawno „dodał jej” 55 tysięcy.

SKAZANA MODELKA ZA PICIE PIWA

Była malezyjska modelka, która miała w najbliższych dniach zostać ukarana chłostą za publiczne picie piwa, co stanowi naruszenie prawa koranicznego, nie uniknie kary - zakomunikował odpowiedzialny za sprawy religii w stanie Pahang (północna Malezja) Mohammad Sahfri Abdul Aziz.

Wykonanie kary - powiedział - odbędzie się jednak po zakończeniu muzułmańskiego miesiąca postu - ramadanu. - Kara nie została anulowana lecz przełożona ze względu na ramadan - dodał. Ramadan rozpoczął się w Malezji w sobotę.

Wcześniej miejscowe media informowały o odwołaniu chłosty. Skazana na nią Kartika Sari Devi była już w drodze do więzienia w Kuala Lumpur, gdy odwołano planowane na obecny tydzień wykonanie kary. Powrót kobiety do domu miejscowe media przyjęły jako potwierdzenie, iż nie dojdzie do chłosty.

32-letnia muzułmanka - z wykształcenia pielęgniarka, była modelka i matka dwojga dzieci - byłaby pierwszą wychłostaną kobietą w Malezji. W lipcu skazana została przez sąd w stanie Pahang na sześć uderzeń kijem rattanowym i wysoką grzywnę za picie piwa w jednym z hotelowych barów.

- To pierwszy tego rodzaju przypadek w Malezji. To także dobra kara, ponieważ zgodnie z prawem koranicznym osoba pijąca alkohol popełnia poważne przestępstwo - mówił informując o karze malezyjski prokurator Saiful Idham Sahimi.

Wyrok wywołał ostry protest Amnesty International. Został także przyjęty przez obserwatorów jako oznaka radykalizacji islamu w Malezji, dotychczas uważanej za jeden z liberalniejszych krajów muzułmańskich.

Picie alkoholu w Malezji przez wyznawców islamu jest przestępstwem a osoby przyłapane na nim są sądzone przez trybunały islamskie, stosujące prawo szariatu.W Malezji muzułmanie stanowią dwie trzecie społeczeństwa. Zasadniczo karę chłosty - wykonywaną specjalnie spreparowanym biczem z rattanu - stosuje się tu przede wszystkim wobec mężczyzn, winnych takich przestępstw jak gwałt, rozbój czy łapownictwo. Według prokuratury, kara nałożona na modelkę "ma przede wszystkim stanowić nauczkę dla innych muzułmanów".

Mężczyźni chłostani są na gołą skórę - bicz częstokroć przecina pośladki, pozostawiając trwałe blizny. Kartika w czasie egzekucji ma być ubrana i wychłostana mniejszym i lżejszym narzędziem kaźni.

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.

Favicon Plugin made by Alesis