Archive for Kwiecień 2013

RAKING 10 NAJLEPSZYCH KANCELARII

Jubileuszowy, dziesiąty już ranking kancelarii prawnych "Rz" pokazuje, że w tej branży trudno mówić o kryzysie. Dwie kancelarie odnotowały przychody powyżej 100 mln. zł – Salans – 138,5 mln. zł,  CMS Cameron McKenna – 102,6 mln. zł.

Dla Salansa oznacza to wzrost o niemal 20 mln. w stosunku do ubiegłego roku. Ta kancelaria zatrudnia także zarówno najwięcej wszystkich prawników ( 158) jak i tych z uprawnieniami ( 80). Po raz pierwszy znalazła się także w kategorii najlepszych kancelarii specjalistycznych. Ma bowiem najlepsze zespoły ds. prawa energetycznego i nieruchomości.

Po dwie rekomendacje eksperckie otrzymało pięć kancelarii.  Sołtysiński Kawecki & Szlęzak może się poszczycić najlepszymi zespołami ds. sporów sądowych oraz prawa spółek i handlowego. W ubiegłym roku ta kancelaria była także liderem w zakresie prawa antymonopolowego. W tym roku została zdetronizowana w tej dziedzinie przez Linklaters. Po dwie specjalizacje mają także (tak, jak w ubiegłym roku) Allen & Overy – prawo bankowe i finansowe oraz organizacja i finansowanie przedsięwzięć inwestycyjnych, Baker & McKenzie – prawo farmaceutyczne oraz prawo podatkowe, Weil Gotshal & Manges – fuzje i przejęcia, prywatyzacja i restrukturyzacja oraz przygotowanie wejścia na giełdę, rynki kapitałowe i papiery wartościowe. O zwycięstwie w tych kategoriach przesądzają opinie innych kancelarii.

Z kolei wyróżnienie za działalność pro bono trafiło do poznańskiej kancelarii Skoczyński Wachowiak Strykowski. Pomagają oni organizacjom pożytku publicznego (m. in. Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą), wspierają edukację prawną młodzieży, działają na rzecz społeczności lokalnej. Kancelaria jest zaangażowana w akcję "Stop barierom w filantropii", która walczy z przepisami blokującymi rozwój działalności charytatywnej.

źródło: Rzeczpospolita

DAJ MI KASE!!!!! WYSOKOŚĆ ALIMENTÓW

Jednym z podstawowych obowiązków rodziców względem  dzieci jest obowiązek alimentacyjny, który - zgodnie z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - jest urzeczywistnieniem troski o fizyczny i duchowy rozwój dziecka. Na wstępie należy podkreślić, że czas trwania tego obowiązku nie jest ograniczony. Jedyną okolicznością uzasadniającą jego ustanie jest osiągnięcie przez dziecko samodzielności życiowej.

 I tu powstaje pytanie o granice świadczeń alimentacyjnych. Wynikają one z treści artykułu 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.) i wyznaczone są z jednej strony przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego, a z drugiej - przez zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego.

 Sądzę, że warto przyjrzeć się bliżej drugiej z wymienionych powyżej przesłanek, gdyż wydaje się ona bardziej problematyczna. Rozważania na ten temat należało by rozpocząć od stwierdzenia, że Kodeks rodzinny i opiekuńczy w licznych przepisach podkreśla zasadę równej stopy życiowej rodziców i dzieci. Oznacza to, że rodzice są obowiązani zapewnić dziecku utrzymanie na takiej samej stopie, na jakiej sami żyją.

 Zasadę tę potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 1985 r. (sygn.  III CRN 341/84) , w którym zaznaczył, że : ,, Zakres świadczeń alimentacyjnych należy - zgodnie z art. 135 § 1 k .r. o. - od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Należy przy tym stwierdzić, że pojęcie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz pojęcie  możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego pozostają we wzajemnej zależności i obie te przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, a w szczególności przy ustalaniu wysokości alimentów przez sąd. Odmienny pogląd pozostawałby  w sprzeczności z zasadą równej stopy życiowej dzieci i rodziców, obowiązującej także w sprawach alimentacyjnych."

  Powyższa zasada nie usprawiedliwia zatem zachowań małżonków, którzy wydatnie obniżają poziom życia rodziny w celu zgromadzenia i następnie zainwestowania znacznych oszczędności. I odwrotnie, postulat  równej stopy życiowej nie może oznaczać konieczności wydatkowania wszystkich dochodów pochodzących z zarobków i z majątku. W obu przypadkach granicą jest utrzymanie stopy życiowej na godziwym poziomie.

 Ponadto w literaturze przedmiotu i w orzecznictwie podkreśla się, że trudna sytuacja materialna rodziców nie zwalnia ich od obowiązku świadczenia na potrzeby dzieci, chyba że takiej możliwości są pozbawieni w ogóle. Zatem zmuszeni są oni dzielić się z dziećmi nawet bardzo szczupłymi dochodami, a w sytuacjach skrajnych, zwłaszcza o charakterze przejściowym, sprostanie obowiązkowi alimentacyjnemu będzie wymagać poświęcenia części składników majątkowych ( tak np. wyrok SN z 24 marca 2000 r. , sygn. I CKN 1538/99 ).

Ponadto należy pamiętać, że alimenty mogą mieć charakter pieniężny, ale mogą też być  pobierane w naturze. Co ważne - możliwości płacenia alimentów nie należy kojarzyć wyłącznie z wysokością faktycznych zarobków bądź czystego dochodu z majątku. Przy ocenie możliwości zobowiązanego brane są pod uwagę możliwości niewykorzystane, pod warunkiem, że są realne. Oznacza to, że pod uwagę są brane zarobki i dochody, jakie zobowiązany uzyskiwałby  przy pełnym wykorzystaniu sił fizycznych i zdolności umysłowych, a nie te rzeczywiście otrzymywane.

 Zarobek zobowiązanego obejmuje wynagrodzenie za pracę ( zasadnicze ) oraz wszelkie świadczenia uzupełniające, takie jak premie, dodatki, nagrody jubileuszowe, jak również inne należności przypadające z tytułu usług świadczonych osobiście.

  Dochody majątkowe stanowią natomiast zyski, które generuje majątek, bez względu na jego postać. I tak mogą to być dochody z najmu lokalu, dzierżawy, lokat, odsetek zgromadzonych na rachunku bankowym.

 Oznacza to, że właściciela gospodarstwa rolnego czy przedsiębiorstwa produkcyjnego nie tłumaczy brak lub ograniczone efekty z tytułu prowadzonej działalności, jeżeli są one następstwem nienależytej staranności, zaniedbań lub innych przyczyn nieposiadających racjonalnego uzasadnienia.

  W tym miejscu warto przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z 16 maja 1975 r. ( sygn. III CRN 48/75 ), w którym podkreślił, że : ,, zasadne i zgodne z treścią art. 135 k. r. o. - jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie ( por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 1959 r. III CR 212/58 OSPiKA 1960/2 poz. 41 )".

 Zdarzają się również sytuacje, gdy zobowiązany do alimentacji wprawdzie dysponuje majątkiem, który nie przynosi w ogóle efektów albo efekty te są odległe od możliwych z przyczyn natury obiektywnej, takich jak: wiek, stan zdrowia czy brak kwalifikacji. W takich przypadkach ocena możliwości płatniczych zobowiązanego może oznaczać ewentualną konieczność zbycia majątku w całości lub części. Utrzymywanie bowiem dotychczasowego stanu rzeczy czyni zobowiązanego nie tylko niewydolnym płatniczo, ale prowadzi nieuchronnie do dekapitalizacji majątku lub określonych jego składników, co dodatkowo pogarsza sytuację materialną samego zobowiązanego w sposób trwały. Nie dotyczy to oczywiście takich składników majątku zobowiązanego, które służą zaspokojeniu podstawowych, bieżących potrzeb jego samego i rodziny, jak dom, mieszkanie, sprzęt gospodarstwa domowego itp.

 Sądy jednak podkreślają, że przy określaniu wysokości należnych alimentów należy mieć na uwadze również uzasadniony interes zobowiązanego. Dzieje się tak gdy ze względu na stan zdrowia nie jest on w stanie w pełni podołać zobowiązaniom alimentacyjnym bez uniknięcia ewentualnych negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Tak m.in. orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 28 listopada 1975 r. (sygn. III CRN 330/75 ):,, Nie można wymagać od inwalidy, zwłaszcza zaliczonego do drugiej grupy inwalidzkiej, aby przedsiębrał starania o uzyskanie dochodów z takim wysiłkiem, który przekracza jego możliwości fizyczne i w konsekwencji mógłby zaważyć  w sposób ujemny na jego zdrowiu Ocena możliwości zarobkowej w sensie art.135 § 1k. r. o.  nie może się wyrażać  w wymaganiu aktywizacji działalności zarobkowej z uszczerbkiem dla zdrowia. Przy ocenie zakresu obowiązku alimentacyjnego należy brać pod uwagę także usprawiedliwione potrzeby własne zobowiązanego".

 W związku z tym przy ocenie możliwości majątkowych i zarobkowych zobowiązanego znaczenie ma przede wszystkim zdolność do osiągnięcia określonych zarobków i dochodów. Zdolność ta  może zależeć od wielu czynników, takich jak : wykształcenie, ukończenie kursów specjalistycznych, czy staż pracy, dlatego każdorazowo podlega ona ocenie sądu z punktu widzenia umiejętności jej wykorzystania przez zobowiązanego do alimentów.

Wypadek …co zrobić gdy do niego dojdzie (dobre rady)

Wypadek na drodze to zawsze nieprzyjemne zdarzenie, niezależnie od tego jak dobre umowy ubezpieczeniowe mamy pozawierane. W takiej sytuacji należy pamiętać o załatwieniu pewnych formalności - pozwolą one później uzyskać należne nam odszkodowanie (gdy jesteśmy stroną poszkodowaną) albo pozwolą uniknąć wątpliwości odnośnie rozmiaru szkód, za które jesteśmy odpowiedzialni (gdy jesteśmy sprawcą kolizji). Nie zawsze konieczny jest przyjazd policji na miejsce zdarzenia. W przeważającej większości przypadków wszystko można załatwić samodzielnie, "od ręki". Trzeba jednak pamiętać o kilku kwestiach.

Wypadek - i co teraz?

Kluczową kwestią jest zawsze ustalenie kilku faktów: kto jest sprawcą (czyli komu przypisać winę za zdarzenie), kto jest poszkodowanym, jaki jest rozmiar szkód. Jeśli między uczestnikami zachodzą rozbieżności odnośnie tych kwestii (bądź gdy sprawca nie chce podpisać stosownego dokumentu), nie warto ryzykować - trzeba wezwać policję.

Natomiast jeśli uczestnicy wypadku potrafią dojść do porozumienia we wszystkich aspektach, wówczas wzywanie funkcjonariuszy policji jest zbędne - wydłuża tylko czas "załatwienia" sprawy. Oczywiście pominięcie funkcjonariuszy może mieć miejsce tylko w tych sytuacjach, gdy żadna z osób nie poniosła w wyniku wypadku jakichś obrażeń ciała.

Musimy mieć dowody

Zawsze trzeba dysponować dowodami na poparcie naszego stanowiska - jeśli twierdzimy, że jesteśmy niewinni, musimy to umieć udowodnić, jeśli uważamy, że określonych szkód w pojeździe nie spowodowaliśmy, także potrzebujemy na to dowodu. W sytuacji gdy decydujemy się na samodzielne załatwienie sprawy, kluczowym dowodem będzie spisanie stosownego oświadczenia. Formularze odpowiednich oświadczeń bardzo często rozdawane są przez firmy, w których mamy ubezpieczony pojazd. W przypadku braku takiego formularza nie ma przeszkód, aby przygotować go samodzielnie. Pamiętać należy jednak o tym, jakie informacje powinny znaleźć się w takim dokumencie.

Przede wszystkim należy dokładnie oznaczyć uczestników wypadku (imię, nazwisko, numer PESEL) oraz pojazdy uczestniczące w kolizji (marka samochodu, numer rejestracyjny). Konieczne jest również spisanie numeru polisy ubezpieczeniowej sprawcy zdarzenia oraz dokładną nazwę jego ubezpieczyciela. W oświadczeniu musi znaleźć się jednoznaczne stwierdzenie, z którego będzie wynikać bez żadnych wątpliwości, kto ponosi odpowiedzialność za powstałą szkodę. Dodatkowo można dołączyć jakiś szkic sytuacyjny, który obrazowo przedstawi przebieg kolizji, jak również opis zdarzenia. Jeśli dysponujemy aparatem fotograficznym, dobrym rozwiązaniem jest sfotografowanie miejsca zdarzenia oraz powstałych w pojeździe poszkodowanego szkód. Zdjęcia zrobione nawet aparatem telefonicznym są często pomocne przy rozstrzyganiu w przyszłości ewentualnych wątpliwości.

Im więcej wiarygodnych informacji zostanie załączonych do oświadczenia, tym większą można mieć pewność, że odszkodowanie z OC sprawcy zostanie nam bez problemów wypłacone. Pamiętać należy również, żeby uzyskać dokładne dane adresowe sprawcy - jego miejsce zameldowania (które wyczytamy z dowodu osobistego), jak również numer telefonu (jeśli sprawca poda nam numer komórkowy, dla pewności możemy wykonać próbny telefon, aby sprawdzić czy otrzymaliśmy i zapisaliśmy numer poprawnie). Pamiętajmy, żeby oświadczenie zostało na końcu podpisane przez sprawcę kolizji - podpis powinien być złożony możliwie starannie i czytelnie. Przykładowy wzór takiego formularza zamieszczamy poniżej. Na oświadczeniu musi znaleźć się również data i określone miejsce jego sporządzenia.

Największe niebezpieczeństwo przy załatwianiu formalności przy stłuczce "na własną rękę" polega na tym, że już po złożeniu wspomnianego oświadczenia, gdy każdy pojedzie w swoją stronę, w przyszłości sprawca wypadku zaprzeczy, jakoby ponosił winę za całe zdarzenie. Dlatego też jeśli druga strona np. nie chce podać wymaganych informacji, nie warto ryzykować - wówczas wezwanie policji na miejsce zdarzenia jest nieuniknione. Warto poświecić więcej czasu, poczekać na funkcjonariuszy i mieć pewność, że nasz samochód zostanie naprawiony za środki pochodzące od ubezpieczyciela, u którego sprawca ma wykupioną polisę OC.

Social Widgets powered by AB-WebLog.com.

Favicon Plugin made by Alesis